mieszkanie socjalne  Na dół

Go to page [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 [+1]:

  • greg8107 wrote:
    Jesli chodzi o Cov ciezko jest znalesc dobra prace.Birmingham jest wieksze od Cov i napewno jest wiecej mozliwosci ale duzo jest kolorowych.Natomiast blisko Leicester jest duzy business park i masa firm.Radze ci odwiedzic forum Birmingham i Leicester i tam dowiedziec co i jak.




    Dzięki greg za podpowiedź, zerknę na te fora!!!
  • Poza tym w srode lub czwartek slyszalem ze UK powoli zaczyna wchodzic w kolejna recesje ale sa to nie oficjalne wiadomosci.
  • greg8107 wrote:
    Poza tym w srode lub czwartek slyszalem ze UK powoli zaczyna wchodzic w kolejna recesje ale sa to nie oficjalne wiadomosci.




    I to co piszesz też jest dla mnie cenne - może w ogóle nie pojedziemy by nie ryzykować :( choć w Polsce też już jest coraz coraz gorzej
  • Poltora roku mieszkalam w Birmingham i w moim odczuciu wcale nie jest tam lepiej, z praca tak samo jak wszedzie czyli lipa. Jedyna roznica to taka ze na drugi koniec miasta jedzie sie godzinami z kilkoma przesiadkami i jest wiekszy syf na ulicach i jak ktos wyzej wspomnial wiecej "kolorowych"
  • To sama widzisz ze nie jest kolorowo.Odwiedz tamte fora,pomysl i dzialaj.
  • greg8107 wrote:
    To sama widzisz ze nie jest kolorowo.Odwiedz tamte fora,pomysl i dzialaj.




    Żeby ktoś za mnie mógł zdecydować byłoby extra :)

    Tak to, odczuwam wielką presję i odpowiedzialność.

    :)



    ewela piszesz że z pracą lipa??

    Ja już nawet nie będę szukała niewiadomo czego - grunt by przeżyć.

    Mój mąż tu w Polsce pracuje na magazynie 8 h dziennie, praca fizyczna.

    Ja na czarno opiekuję się dziećmi, wcześniej sprzątałam na noce, bo syn poszedł do pierwszej klasy i chciałam być z nim w miarę w dzień w domu, by nie musiał tułac się po świetlicach i generalnie spałam z 5 h na dobę, i jakoś przeżyłam prawie dwa lata w ten sposób (dorabiając czasami i w dzień).

    Więc jestem przygotowana na ciężką charówę! Choćby w jakiejś fabryce czy gdzieś! Naprawdę i z taką pracą tak ciężko jest w Cov?? :-?



    Edytowany przez marcysia83 o Kwi 29, 2012 - 01:26 PM.
  • Poltora roku temu to inna bajka.Nie wiem jak mozna porownywac co to bylo kiedys a jak dzisiaj.To nie ma sensu.
  • greg8107 wrote:
    Poltora roku temu to inna bajka.Nie wiem jak mozna porownywac co to bylo kiedys a jak dzisiaj.To nie ma sensu.




    Rozumiem.
  • jesli macie na start 2000£ to warto przyjechac. pozdrawiam

    Widzewek
  • adam83 wrote:
    jesli macie na start 2000£ to warto przyjechac. pozdrawiam






    to dołożyłeś Adasiu :)
  • jeśli chodzi o robotę to w Birmingham jest podobno większe bezrobocie niż tutaj [czytałam jakieś statystyki chyba nawet na mc], moi znajomi mieszkający w Birm szukają pracy w Coventry ale nie w magazynach tylko biurówki i hotele. w magazynach jest podobno dramat :/

    zakup łóżek tutaj [możesz kupić w lumpach] wyniesie cię mniej niż przywiezienie z pl no chyba, że musisz mieć takie ze zlotą ramą i skórzanym obiciem :D

    a jeśli chodzi o benefity [ekspertem nie jestem, mogę powiedzieć coś tylko w oparciu o własne doświadczenie] to hausin rzeczywiście dostaniesz szybko, ile nie wiadomo ale working i child to jest inna kwestia. my czekamy już 9 miesięcy więc na to się nie nastawiaj :D wpadnie kaska to fajnie ale nie licz na nią za bardzo bo możesz się przejechać.
  • Znam kolesia co w zeszłym roku z Birmingham do Coventry na banany dojeżdżał.



    greg8107 wrote:
    Znam takie przypadki i nie skonczyly sie one najlepiej.




    Znam też przypadki kiedy wyjście do sklepu po fajki nie skończyło się najlepiej.



    adam83 wrote:
    jesli macie na start 2000£ to warto przyjechac. pozdrawiam




    To dobra rada. Choć my mieliśmy tylko 1000, ale gdybym wtedy wiedział to co teraz wiem, starczyłoby i 500.



    Marcysia, zamiast sprzedawać 20to letnie auto za grosze lepiej nim przyjechać (zakładając że da radę). Można wtedy więcej zabrać żeby wszystkiego nie kupować tutaj. Poza tym można pół roku nim tu jeździć, zaoszczedzicie trochę na insurance a potem na złom. Uwierz mi że tu bez auta jak bez ręki.



    Edytowany przez rosak o Kwi 29, 2012 - 03:58 PM.
  • Co kogo interesuje co bylo w zeszlym roku?
  • Od zeszlego roku sytuacja sie niewiele zmienila, a jesli juz to na gorsze niestety :roll:
  • Marcysia, nie myslalas o szukaniu pracy z Polski przez neta? W wielu przypadkach musisz się rejestrować na stronach i proces rekrutacyjny trwa trochę czasu, nawet na linie produkcjyne. W zeszlym roku jak przyjezdzalam do Coventry, mialam nagrane dwie rozmowy, wiele aplikacji oczekujących i pracę dostalam w tydzien.
    Szukanie pracy z Polski nie zawęzi Ci pola wyboru tylko do Coventry, jest wiele innych i ladniejszych ;) miejsc w UK gdzie praca czeka. Pozwoli Ci to także na rozeznanie się na rynku pracy i ocenienie realnych szans na zatrudnienie.
    Co do dzieci które zostawisz w Polsce, twój adres zameldowania się nie zmieni, nie bedzie dużej podstawy prawnej do rozszeń od Twojego byłego męża, o ile oczywiści on nie chce zabrać Ci dziecka i czeka na pierwsza ku temu sposobność.
  • Karrolina wrote:
    Marcysia, nie myslalas o szukaniu pracy z Polski przez neta? W wielu przypadkach musisz się rejestrować na stronach i proces rekrutacyjny trwa trochę czasu, nawet na linie produkcjyne. W zeszlym roku jak przyjezdzalam do Coventry, mialam nagrane dwie rozmowy, wiele aplikacji oczekujących i pracę dostalam w tydzień.




    Nie pomyślałam, że tak w ogóle można :) Bardzo dobry pomysł i tak na pewno zrobię.

    Masz może namiary na jakieś strony z możliwością wysłania aplikacji do jakiś firm?

    Byłabym wdzięczna.



    Iwonar, rosak, grek i pozostali, których nie wymieniłam - dzięki za podowiedzi - również te na privie :) Domyślam się, że niestety może być coraz gorzej nie lepiej, ale i tak podejrzewam, że o wiele lepiej mogę mieć zagranicą niż tutaj teraz, kiedy ledwie mi starcza od 1ego do ostatniego :/

    Więc nie ma co czekać, muszę iść do przodu, bo w Polsce na pewno moja rodzina lepiej mieć nie będzie.



    P.S. Karrolina ... on tylko na to czeka, żeby mi go odebrać, zwłaszcza, że jego teraźniejsza żona jakoś nie może zajść w ciążę. Już mi wiele razy mówił, że mały może mieszkać z nimi, jak mi ciągle mało pieniędzy (bo on jest w Anglii na kontrakcie, ona też pracuje, a mnie ciągle brakuje, to i dziecku pewnie brakuje, ale o podwyższeniu alimentów z 250 zł, które płacił 6 lat nie chciał słyszeć, za to w sądzie, jak już sprawa była, bo złożyłam, to się chwalił, że w Anglii to go stać 100 funciaków / m-c na auto płacić, ale że dzieciak ma wsiowe alimenty 250 zł, to go zlewało). Więc sąd go wyśmiał i teraz płaci więcej. Ale to już inna historia.



    Edytowany przez marcysia83 o Kwi 30, 2012 - 07:44 AM.
  • Więc nie rozumiem dlaczego nie pobiera Child Benefit (20f/tydz więc ok 430zl/mc) i nie przesyła Tobie? Mocny w gębie.
  • rosak wrote:
    Więc nie rozumiem dlaczego nie pobiera Child Benefit (20f/tydz więc ok 430zl/mc) i nie przesyła Tobie? Mocny w gębie.


    bo nie jest opiekunem i dziecko nie przebywa z nim więc się nie kwalifikuje

    W przypadku prawnego opiekuna jednak:
    If you are a national of an EEA country, you can usually get Child Benefit even if your child doesn't come to the UK. But your child will need to be living in an EEA country.
  • rosak wrote:
    Więc nie rozumiem dlaczego nie pobiera Child Benefit (20f/tydz więc ok 430zl/mc) i nie przesyła Tobie? Mocny w gębie.






    Tak, jak pisze dux. Był pewien okres (gdy nie był jeszcze ze swoją obecną żoną), gdy ja starałam się tutaj o rodzinne, urząd mi odmówił,bo ileś mi tam złotych przekroczyło, i ex poszedł do urzędu w Anglii dowiadywać się o benefit z Anglii - odmówili mu, bo się nie kwalifikował, nie jest opiekunemdziecka i dziecko nie przebywa na terenie Anglii. Dostałam nawet na piśmie odmowę z Anglii tego benefitu. Mam ten dokument w domu po angielsku napisane. Zupełnie nawet o tym zapomniałam - teraz mi przypomnieliście. Ciekawe jak to się ma do naszego ewentualnego przyjazdu i starań o ewentualny benefit w Anglii?



    Edytowany przez marcysia83 o Kwi 30, 2012 - 04:08 PM.
  • Child benefit dostaniesz bez problemu - £20.30 tygodniowo, ty jesteś prawną opiekunką dziecka i Twój syn (?) nie musi nawet przebywać w Wielkiej Brytani, wystarczy oświadczyć że utrzymujesz dziecko.

    wrote:
    Who is eligible?



    You may be able to get Child Benefit if your child is:

    aged under 16

    over 16 but under 20 - and is in education or training that counts for Child Benefit

    under 18 and has recently left education or training - but they must have registered for work, education or training with a careers service, Connexions, Ministry of Defence or similar




    wrote:
    What if your child doesn't live with you or is away from home?



    Normally, your child has to live with you if you claim Child Benefit. However, you may still qualify if your child lives with someone else, is in care or in hospital including getting medical treatment abroad.


    wrote:
    If your child goes to live with someone else, you may be able to keep getting Child Benefit for up to eight weeks. You might be able to get it for longer if you keep contributing towards your child's upkeep.


    Źródło: http://www.hmrc.gov.uk/childbenefit/





    Jeśli postanowisz go tutaj sprowadzić będziesz mogła postarać się o Child Tax Credit który jest zależny od zarobków.



    Edytowany przez spiderko_2 o Kwi 30, 2012 - 08:10 PM.
  • spiderko_2 wrote:




    Jeśli postanowisz go tutaj sprowadzić będziesz mogła postarać się o Child Tax Credit który jest zależny od zarobków.




    I dostaniesz razem z Working Tax'em ok 6700£ licząc powiedzmy od dziś.



    Edytowany przez rosak o Kwi 30, 2012 - 08:29 PM.
  • wrote:
    I dostaniesz razem z Working Tax'em ok 6700£ licząc powiedzmy od dziś.


    Rosak a skad takie przypuszczenia?Zeby dostac Working Tax trzeba pracowac samtna matka min 16h tyg,para 24h(nie jestem pewna)
  • Tak mi się przypomniało, odnośnie tego że ktoś tu miał jakieś pretensje do ludzi pobierających benefity. Kiedy przyjechałem do uk, na następny dzień poszedłem do Job Centre. Na wejściu podeszła do mnie kobieta, pytając w czym może pomóc. Na to ja, że wczoraj przyjechałem z żoną i dziećmi i przyszedłem znaleźć pracę, wyrobić NIN itp. Przerwała mi pytaniem "czy składałeś już wnioski o benefity?" Nieco zaskoczony, wręcz oburzony oznajmiłem że nie, że moim priorytetem jest znaleźć pracę a potem interesować sie benefitami i całą resztą. Stwierdziła że jestem w błędzie, że MUSZĘ już dziś złożyć wnioski bo każdego dnia tracę pieniądze (znacie ten tekst z "reklam" HMRC :) Na to ja znów, że chcę pracować a nie siedzieć w domu na królewskich zasiłkach a ona dalej swoje. W końcu dała mi kilka ulotek i na tym się skończyło.
  • rosak wrote:
    [quote=spiderko_2


    I dostaniesz razem z Working Tax'em ok 6700£ licząc powiedzmy od dziś [/quote]

    Sluchaj dalej takich rad.......to po roku oddasz wszystko, jak sie dolicza ze Ci sie nie nalezalo. Jak sama nazwa wskazuje WORKING tax credit. We wniosku mozna cuda wpisac - ale predzej czy pozniej to sprawdza.
  • moze jakies sie naleza.Ale zeby dostac Working Tax to musisz pracowac
    You have children

    If you're responsible for children you need to be aged at least 16, and work the following hours to get Working Tax Credit:
    • if you're single, you need to do paid work of at least 16 hours a week
    • if you're in a couple, your joint paid working hours need to be at least 24 a week, with one of you working at least 16 hours a week

    So if you're a couple and only one of you is working, that person will need to work at least 24 hours a week.

    Wiec jakim cudem Ty dostalas?Bo wnioskuje ze tak



    Edytowany przez rugby14 o Kwi 30, 2012 - 09:09 PM.
  • rugby14 wrote:




    Rosak a skad takie przypuszczenia?Zeby dostac Working Tax trzeba pracowac samtna matka min 16h tyg,para 24h(nie jestem pewna)




    To nie przypuszczenia tylko fakty, nie jesteś pewna to albo sprawdź (to naprawdę nic nie kosztuje) albo się nie udzielaj.
  • anirad wrote:




    Sluchaj dalej takich rad.......to po roku oddasz wszystko, jak sie dolicza ze Ci sie nie nalezalo. Jak sama nazwa wskazuje WORKING tax credit. We wniosku mozna cuda wpisac - ale predzej czy pozniej to sprawdza.




    Pokaż mi w którym poście marcysia zapytała "jak wyłudzić zasilek?" Albo "co zrobić żeby nic nie robić a mieć?" Jakoś nie mogę sie tego dopatrzeć, widzę że ma wręcz przeciwne do Twoich zamiary.
  • Od kwietnia tego roku zeby kwalifikowac sie do WTC trzeba pracowac minimum 24h.
  • a ja zadam inne pyt-kto z was tu wypowiadajacych sie pomog by tej dziewczynie realnie?nie mowie by jej dac kase i chate-ale np pomoc w urzedach zalatwic,bo jak widac ona ma dylemat tez natury prywatnej,opisala doslownie ze szczegolami prywatne sprawy-to jest odwaga!

    na benefitach siedza wszyscy-bioracy dotacje od panstwa,pracujacy ale pobierajacy pieniazki dla dzieci,working tax-to tez benefit.no wiec.......?
    no na pewno bez fanfar sa odp na jej priv-tak wiec zamiast klasyfikowac jej osobe ze chce wyludzic czy sie slizgac po kasie UK.....niech ci SPRAWIEDLIWI moze sobie golna drina albo zwyczajnie w swiecie spuszcza z tonu-bo naprawde zenua tu zaczyna byc.

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • Ja deklaruje sie pomoc.



    Edytowany przez greg8107 o Kwi 30, 2012 - 09:54 PM.

Go to page [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 [+1]:

Ta lista bazuje na użytkownikach aktywnych przez ostatnie 30 minut.