Polskie sklepy w Coventry  Na dół

Go to page [-1] 1 - 2 - 3 - ... 17 - 18 - 19 [+1 +10]:

  • Kiedyś istniało dla mnie tylko Polskie Centrum Żywności na rogu Walsgrave Road, Frykas był nieakceptowalny pod względem jakości, Marysieńka pod względem cen. Ostatnio jednak Frykas ZNACZNIE się poprawił do tego stopnia że nawet wędlinę można tam spokojnie kupić.

    PCŻ dalej jakość i ceny ok ale szlag mnie trafia :-x gdy kroją wędlinę oplecioną siatką a potem w domu spędzam AGES żeby wyskubać te małe kawałki sznurka, pół plasterka przez to idzie do śmieci. Nie wiem czemu tak robią, bo więcej na wadze pokaże? Wcale bym się nie zdziwił jakby to była prawda, mając na uwadze kilka sytuacji, których byłem świadkiem.
    Może i bym zwrócił uwagę ekspedientce ale wyraz twarzy i wspomniane sytuacje jakoś skutecznie mnie od tego powstrzymują. :-O

    Taka głupota, a uprzedziła mnie do tego stopnia, że obiecuję sobie, że już więcej moja noga tam nie postanie. Niestety ze względów logistycznych czasami nie mam wyjścia a coś jeść trzeba.

    Tak w ogóle ktoś ma jeszcze podobne spostrzeżenia czy to tylko moje urojenia? :roll:
  • Mam to samo z tym sklepikiem na rogu
    Kiedy zwrócilem sprzedawczyni uwage dlaczego tak kroi wedline - odpowiedz- trzeba bylo powiedziec zanim zaczelam kroic. Cala taka sytuacja przypomina mi znana scene z filmu MIS

    YOUTUBE7vtAfEk1mKI

    Powracające przed oczami retrospekcje....

  • niestety Polskie sklepy to jakaś masakra a obsługa jest najgorsza, kilka miesiecy temu mnie coś podkusiło żeby po długiej przerwie wejść i kupić majonez kielecki w Marysieńce no i to utwietrdziło mnie w przkonaniu że nie warto zaglądać do Polskich sklepów bo dopiero w domu zauważyłam że termin ważności przeminął!

    Polskim sklepom w anglii mówie zdecydowane NIE wole jeść mniej smaczne ale nie prztwrminowane angielskie jedzenie i na codzień spotykać uśmiechnietych w "dupe uprzejmych" angielskich sprzedawców :)
  • Ja w sumie regularnie korzystam tylko z Jakobsa - przy Humber Rd i jestem bardzo zadowolony z obsługi, z paniami można sobie sympatycznie pogadać i ściągają sznurki z wędlin przed krojeniem. :)
    Z kolei po długiej przerwie odwiedziłem Krówkę przy Far Gosford - i od razu zostałem obdarzony spojrzeniem: 'Jak śmiesz tu wchodzić bez pukania!' hehe
  • ja sie przychylam do stwierdzenia ze cos jest nie tak w polskich sklepach z obsluga !!!

    Panie sa mile a ofszem Ale tylko dla znajomych i stalych klientow ktorzy duzo zostawiaja !

    Ja mam wrażenie ze dziewcyny w tych sklepach pracuja za kare albe odpracowuja jakieś dlugi !

    A co do spojrzenia ta sie zgadzam " po coś tu przylazl dziadu " ;-)

    :lol:
  • hej Dux, jestem wlascicielka Sieci Handlowej Krowka-bardzo Cie przepraszam za zainstniala sytuacje w naszym sklepie w Coventry. Z mojej strony moge Cie zapewnic, ze ta sytacje wyjasnie sobie z pracownikami i ze podejscie do Klienta sie poprawi. Jezeli to sie nie zmieni, pisz na maila: polish.taste@gmail.com. Tak czy inaczej zapraszam Cie do nas na zakupy.

    Pozdrawiam Ula
  • Będąc klientem "polskich" sklepów dobrze jest ZAWSZE dokładnie obliczyć należność za zakupy zanim podejdzie się do kasy. Drugą sprawą, którą ZAWSZE sprawdzam to data ważności (dat na wędlinach krojonych nie da się sprawdzić i dlatego ich nie kupuję...).

    Nie będę mówił w jakim sklepie ale zdarzyło mi się zauważyć, że należność wbita na kasę różni się o kilka procent od tego co ja obliczyłem... Po drugiej takiej przygodzie po prostu przestałem korzystać z tego sklepu.

    Choć generalnie do polskich sklepów chodzę po dobry produkt, a nie miłą obsługę 8-)
  • Ciężko jest znaleźć odpowiedni sklepik z polskimi artykułami. Ja na zakupy tylko jeżdzę do Smakołyka choć mieszkam na Stoku. Kiedyś preferowałem Jakobs ale od momentu jak się przenieśli jakoś nie mogę sie przekonać do nowego lokalu jak i nowego personelu. Wszystkie te sklepy na Walsgrave i Clay Lane raczej omijam szerokim łukiem. Raz cenowo jest nie tak, dwa że świeżośc produktów, trzy że "sklepowe" odwalają pańszczyzne i potrafią przykantować a złapane na " gorącym uczynku" tłumaczą sie że sie pomyliło.



    Nie rozumiem czegoś takiego że przy tak wysokiej konkurencji jakość świadczonych usług jest tak niska.

    Powracające przed oczami retrospekcje....

  • wrote:
    Będąc klientem "polskich" sklepów dobrze jest ZAWSZE dokładnie obliczyć należność za zakupy zanim podejdzie się do kasy.


    Oj dajcie spokój - w Asdzie czy Tesco też zawsze biorę rachunek i sprawdzam w drodze od kas na parking - mniej więcej 1 na 3 wizyty reklamuję, że coś zostało 2x nabite albo na półce jest inna cena na rachunku - zawsze trzeba zwracać uwagę - i nie wplatałbym nawet w to aspektów moralnych ale po prostu błędy się zdarzają.
  • "polskie centrum zywnosci" kiedys bylo dobrym sklepem, teraz maja drogo i na dodatek zmywaja date waznosci co jest zabronione, a obsluga do bani, zerowe podejscia do klienta. "krowka" moim zdaniem ma dobra obsluge i w miare ceny. "marysienka" jest drogim sklepem. wydaje mi sie ze teraz dobrym sklepem jest "jakobs" tanio i dobra obsluga polecam

    Widzewek
  • A ja kupuje tylko w Sainsbury i nigdy mi sie nie zdarzyło żebym obliczył inną wartość niż ta co wyskakuje na kasie.

    Top tip: z angielskich sklepów tylko Sainsbury ;) A co do ASDY- w moich emigranckich początkach pracowałem w fabryce przerabiającej i pakującej mieso dla ASDY więc miałem okazję naocznie sprawdzić terminy, procedury, higienę itp. Wierzcie mi- nie chcecie jeść mielonego z ASDY...
  • no cóż - poczekajmy na komentarz kogoś znającego Sainsbury'ego od zaplecza - spodziewasz się dużo lepszego opisu? :D

    ja tam dzielę duże zakupy między Asde, Tesco i Morrisona (każdy ma swoje mocne i słabe strony):
    -w Asdzie zwykle są najlepsze warzywa, owoce i ryby, a najgorsze pieczywo i mięso,
    -Tesco ma kiepskie owoce ale często sporo ciekawych promocji, można trafić na dobrą whisky w rozsądnej cenie i chyba najszerszą ofertę polskich produktów w dobrych cenach,
    -Morrison najlepsze mięso i bagietki, najdroższe alkohole

    to takie moje obserwacje :)

    - choć może nie mam logicznego uzasadnienia ale w Sainsburym jakoś się zawsze źle czułem i prawie nie bywam
  • pracowalem kiedys w najwiekszej fabryce miesa w angli "tulip". kroilismy pakowalismy mieso do "asdy", "tesco", "mark & spenser" i do innych marketow, tak samo jak "zwierzak" bylem swiadkiem jak jest traktowane takie mieso i co my tak naprawde jemy. niestety tak jest na calym swiecie i wszyscy o tym wiedza i to jedza ja tez, dlatego mowie "SMACZNEGO".





    pozdrawiam

    Widzewek
  • dux wrote:
    no cóż - poczekajmy na komentarz kogoś znającego Sainsbury'ego od zaplecza - spodziewasz się dużo lepszego opisu? :D


    adam83 ma racje- nieświadomość jest błogosławieństwem ;)

    Ja jako człowiek świadomy od lat nie jem mielonego - nawet z Sainsbury'ego.

    Wracając do polskich sklepów- może admin powinien zrobić sondaż na głównej z pytaniem, który polski sklep w cov jest najlepszy? Mimo narzekań na ceny i wędliny ja głosowałbym na Marysieńkę na Walsgrave- mają czysto, schludnie i przejrzyście (może dlatego ze jest dość nowy).
  • Jakobs tez jest przestronny, mila obsluga i ceny sa ok. ja zostaje z Jakobsem!





    pozdrawiam

    Widzewek
  • No to was zaskocze na Holbruksie zostal otwarty nowy polski sklep poki co chyba najwiekszy i najladniejszy polski sklep mila obsluga i swiezy towar widze ze maja baner na Moje Coventry tam powinien byc adres a nie to katalogu firm
  • No to was zaskocze na Holbruksie zostal otwarty nowy polski sklep poki co chyba najwiekszy i najladniejszy polski sklep mila obsluga i swiezy towar widze ze maja baner na Moje Coventry tam powinien byc adres a nie to katalogu firm
  • A ktos ma doswiadczenia z Best Deli w centrum miasta?
  • A ktos ma doswiadczenia z Best Deli w centrum miasta?
  • To ten na Market Way? Ja bylam 2 razy. To znaczy raz w srodku, bo drugi raz, mimo, ze srodek dnia, nikogo nie bylo i drzwi zaryglowane. Czysto bylo i w ogole, ale chyba juz nie pojde tam raczej. Moze to jakies moje osobiste odczucie, ale obsluga nie byla jakas taka normalna, ceny wydaly mi sie wysokie, produkty typowo polskie (to takie, ktorych nie moge dostac w supermarkecie) w ilosci niklej. Ale to subiektywne moze byc odczucie. To ja juz wole do Marysienki jak musze w centrum.
  • a dlaczego nikt z was nie pisze o polskim sklepie" kasia" na bell green? swieze wedliny 2 razy w tygodniu i ceny tez naprawde dobre, ja jestem bardzo zadowolona, obsluga tez bardzo mila
  • Z moich doświadczeń co opisujecie można przykleić do każdego jednego "polskiego sklepu"
    Obsługa?Cóż wiele do życzenia,panie pracują bo muszą lub za kare jak pisał poprzednik,panie miłe dla znajomych i bywalców.
    Świeżość? icon_confused Można trafić przeterminowany produkt lub "odświeżony" a do świeżości lokali to jak się otwiera i jest nowy to i owszem czysto a czy był w którymś sklepie remont?odświeżanie?Nie kojarzę.
    A dlaczego nie piszemy o sklepach "Kasia","Archies","U Kondzia" być może temat się rozwinie i ktoś opisze doświadczenia w tych sklepach.
    Moim skromnym zdaniem jest to tylko nastawienie na zysk, małym kosztem duży zysk.
    Dużo sprzedawać nie ważne jakim kosztem oby się kręciło a klient?Cóż nie ten to będzie następny. icon_lol



    Edytowany przez darekdro72 o Lut 14, 2011 - 10:33 AM.
  • Jesli chodzi dlaczego sa tu wymieniane i opisywane tylko kilka sklebów ?

    Wydaje mi sie że jest to spowodowane tym ze dane sklepy sa w centrum i blisko centrum lub okolice Stok ( moim zdaniem mieszka tam najwiecej polaków , blisko polski bar ) Sila rzeczy ludzie pisza o sklepach ktore znaja Niektorzy pewnie znaja nazwy innych sklepow tylko z reklam na MojeCoventry lub "slyszalem , moj znajomy mowil ze ...."

    Osobiscie bylem w 6-7 polskich sklepów w Coventry i choc nie mieszkam na Radford ani nie mam blisko to dobrze wspominam wlasnie Archies Sklep powieszknia nie zamala , wielka wcale . Wybór naprawde bardzo duży A obsluga ...no coz nikt nikogo do rozmowy zmuszac nie bedzie ...

    Jesli chodzie o Kasia ... Póki co to Kasie jest malutkim sklepikiem I artykuly pierwszej potrzeby mozna kupić i owszem ( i nie chodzi mi tu o piwo i papierosy ) ale osobiscie jak już ide do polskiego sklepu to już wole wybrac sklep gdzie jest troche wiekszy wybor Jeszcze przeciez nowy w centum kolo marketu ale to dobiero moze trzeba poczekac z miesiac moze dwa Osobiscie żadna rewelacja Wyglada to jak wszedzie OTWORZYC POLSKI I LUDZISKA I TAK PRZYJDA I BEDA KUPOWAC !!!
  • Włącze się do rozmowy ostatnio byłem w Spiżarni na Wheelright lane i musze powiedzieć że sklep całkiem całkiem duży sporo towaru ceny przystępne obsługa wydaje się być miła, chyba właśnie tam będe robił zakupy póki co polecam sprawdzić ten sklepik, wcześniej bywałem w kilku innych sklepach, ale np. Marysieńka ma dość wysokie ceny i dość mały wybór produktów, sklepik na rogu Walsgrave Rd jest ok duży wybór jak na tak mały sklep natomiast jeśli chodzi o Kasie sklepik mały ale tak jak przedmówca napisał produkty pierwszej potrzeby można kupić, za to jeśli chodzi o Kondzia to pozostawie to bez komentarza, osobiście nie byłem w smakołyku, czy Jacobs więc sie nie wypowiem w Archim byłem może raz albo dwa wydaje się być wporządku też dość spory wybór. Poruszę jeszcze temat obsługi w polskich sklepach to śmiem twierdzić, że w większości jest miła tylko zapewne klienci nie zawsze, dziewczyny w sklepach to też tylko ludzie przecież nie przyspawają sobie uśmiechu do twarzy na 24h mogą też mieć gorsze dni a jak jeszcze przyjdzie taki klient co wejdzie do sklepu i odrazu ma pretensje o wszystko to większość nie była by miła.
  • a ja czesto robie zakupy w krowce tylko dlatego ze mam po drodze, ale wnerwia mnie to ze wchodzac do sklepu mowie glosno "dzien dobry", a tam 2 dziewczyny sa zajete rozmowa i traktuja mnie jak powietrze, nie racza nawet spojrzec..... nie jest to jakis wielki problem dla mnie, poprostu tlumacze sobie to brakiem wychowania, ale jesli takie jest ich podejscie do sprawy to reszte mozna juz sobie dopowiedziec...
  • ja osobiscie nie lubie chodzic dokrowki po pierwsze maly sklep po drugie brzydk dzlnica a po trzecie smierdzi w tym sklepie co jakobsa sklep jest ok ale tez zmywaja daty warznosci a wedlina szybko sie psuje
  • ja osobiscie nie lubie chodzic dokrowki po pierwsze maly sklep po drugie brzydk dzlnica a po trzecie smierdzi w tym sklepie co jakobsa sklep jest ok ale tez zmywaja daty warznosci a wedlina szybko sie psuje
  • Moja ocena jesli chodzi o polskie sklepy na holbrooksie to: SPIŻARNIA jest ok szkoda tylko ze jadąc tam na zakupy trzeba parkować samochód na podwójnej linii i płacić 30L mandatu U RoŻy jest bardzo drogo ok 30%drożej niż w SPIŻARNI i u Kondzia- jesli chodzi o ceny da sie przeżyć,maly sklep ale za to jest parking
  • Natomiast na Radfordzie sklepem godnym polecenia jest SMAKOŁYK duży (+)za swieże produkty,duży asortyment artykulow,tanie gazety,milą obsluge(szczegolnie w niedziele)+ za duży przestronny parking
  • KASIA jest OK. Ja zawsze znajdę tam co potrzebuje Mała powierzchnia ale jest sporo różnego towaru. Najśmieszniej jest w FRYKAS jest duży sklep i oczywiście duży wybór ale na półkach stoją te same rzeczy w kilku rzędach robiąc wrażenie ze jest tego wszystkiego więcej. PS:osobiście robię zakupy we Frykasie a czasami U Kasi. To Dobre sklepy. U Kasi są zawsze świeże wędliny



    Edytowany przez soltys o Lut 20, 2011 - 03:44 PM.

Go to page [-1] 1 - 2 - 3 - ... 17 - 18 - 19 [+1 +10]:

Ta lista bazuje na użytkownikach aktywnych przez ostatnie 30 minut.