Polskie sklepy w Coventry  Na dół

Go to page [-10 -1] 1 - 2 - 3 ... - 17 - 18 - 19 [+1]:

  • Przydal by sie sklep na Wyken bo masakra nie ma nic w omolicy nie stety;(obecnie robie zakupy w smaczku i krowce pozostale 2a na stoke to masakra cenowa!
  • Ja na temat smaczku też mam mieszane odczucia. Tzn sklep bardzo dobrze zaopatrzony, przystępne ceny i bardzo miła obsługa zarówno pan jak i pracujących tam panów z jednym wyjątkiem. Właśnie jak już ktoś wspomniał na dziale mięsnym (młoda, dlugowlosa blondynka). Bardzo skutecznie zniechecila mnie i męża do robienia tam zakupów, a robiłam je zawsze bardzo duże na cały tydzień lub dwa i był to jedyny polski sklep do którego chodziliśmy. Zresztą, to nie tylko moja opinia, ale moich znajomych również. Sama pracuje przy obsłudze klienta, wiem że to ciężka praca, ale jej wiecznie skaszona mina i chamskie odzywki mogą zniechęcić nawet kogoś kto sam dobrze wie że taka praca to niełatwy kawałek chleba :-) reszta obsługi na mięsie i kasach super.
  • Nie wiem dlaczego Polacy sa tacy wredni robia wszystko zeby tylko rodakowi sie nie powiodlo nmarzekacie n wszystkich po kolei na mechanikow,fryzjerki sklepy itp w tym wszystkim chyba chodzi o to ze rodakowi jest troszke lepiej jak tobie i najlepiej mu dokopac dlaczego nie porownujecie sklepow ciapackich ktore maja wiekszosc po terminie ale idziecie tam i kupujecie bo jest o 10pi taniej do pawelec75 wcale produkty w polskich sklepach nie sa az tak drozsze popatrz w Tesco najtansza szynka kosztuje okolo 12 f za kilo tylko oni pisza 1.20 za 100gram i tobie sie wydaje ze to jest super okazja tak samo jest z promocjami na polskie wyroby kupisz napoj o 20pensow taniej a wydasz w Tesco 50 funi tak wlasnie manipuluja ludzmi przyklad wybory prezydenckie co do obslugi jescze sie taki nie urodzil co by kazdemu dogodzil kazdy ma swoj lepszy i gorszy dzien mysle ze te wszystkie wpisy to sa z zazdrosci po prostu zolc z was wycieka i tyle jezeli mi cos sie ni podoba w sklepie czy u jakiegos fachowca to po prostu tam nie ide i koniec
  • To ile sobie w Tesco wydam to moj biznes. Ale sorry za napoj Costa czy tam Tymbark 2l w Tesco czesto po funcie a w polskich ok 1.60 np nasz majonez winiary za funa w tesco na promocji czesto w pl sklepach 1.70 przyprawy duzo tansze tak samo slodycze polskie. Roznica jest ogromna!
  • O mój Boże 40p różnicy... przecież to hmm 2zł.. no to za 2 zł w polsce drugi taki byś kupił. Poważnie narzekacie na takie różnice ? Polskie sklepy są I będą na was zarabiały bo właściciele wiedzą ze wszedzie daleko. Sklepy tez te idą po najniższej linii oporu kupując gówniany towar i sprzedając go z niesamowitą marzą. Chleba w życiu takiego nie jadłem kromki to się do siebie kleja. Polecacie smaczki plusy kasie krówki smakołyki itd etc a tak naprawdę wszędzie jest to samo. Tylko jedna baba ok a druga wredna. Ceny ( jak porównasz do innych sklepow) to tak naprawdę kwestia sporna. Bo jak mam jeździć z Kenley na Bell green to zmarnuje czas plus wydam na paliwo różnice w zakupach między tymi 2 sklepami. No chyba ze ktoś ( a napewno wielu z was ) kupuje po 100 kg piersi z kurczaka i 30 boechenkow chleba które potem zamraża w wielkich lodówach bo przecież było w przystępnej cenie i się opłaca.

    Polecam ci autorze otworzyć polski sklep bo to ma sens tyle ze zadaj sobie pytanie czy chcesz zarabiać czy zarabiać dużo. I wtedy ceny będą odzwierciedleniem twojej chciwości.

    A jak wam nie pasują te baby w sklepach to róbcie zakupy przez internet w śmiesznych sklepach aldi asda tesco itd.



    Edytowany przez samuelsachs o 28-05-2015 - 08:56.
  • Spalek123 na dziale mięsnym w Smaczku z tego co się orientuję jest kilka blondynek i kilka z nich ma długie włosy. Teraz zapewne te z długimi włosami zastaawiaja sie czy to moze o nia chodzi...Wiec jesli juz tak piszesz to sprecyzuj to i napisz konkretnie ktora .Podejrzewam ze szef nie bedzie zadowolony z tego wpisu. Szkoda ze nie macie swojego zycia tylko zajmujecie sie innymi i tylko patrzycie jak tu komu dupe osmarowac...
  • Ja tu absolutnie nie widze obsmarowywania, czy ( co mnie nawet rozsmieszylo) zazdrosci, chyba mamy prawo dyskutowac sobie na tematy publicznych sklepow, ich plusy i minusy, bo w tych wpisach nie ma tylko " obsmarowywania", sa tez mile opinie i doswiadczenia. Rownie dobrze, moznaby sobie porownywac markety i ceny w Aldim i Tesco, czy jakimkolwiek innym markecie i nie widze w tym nic zlego, skoro markety sobie same wyliczaja co gdzie ile kosztuje, robia price promise to klienci nie maja prawa sobie rozmawiac i porownywac cen, no juz bez przesady.
  • Skobel, wybacz ale nie znam imion pracowników polskich sklepów hahahha więc niby jak mam ci to sprecyzować? Tutaj nikt nikogo nie hejtuje tylko wyraża swoją opinię w odpowiedzi na temat chyba logiczne? Tekst o zazdrości też mnie rozwalił :-) niby czego mamy zazdrościć? A do madrali która pisze ze jak się nie podoba to mamy nie przychodzić -ciekawe czy jakbyś był właścicielem jakiegoś sklepu też byś miał takie podejście... Tracąc klientów przez jakąś zmanierowana pannę podczas gdy odrobina uprzejmości nic nie kosztuje a wręcz w tych czasach jest wymagana i należy do obowiązku pracownika. Gdzie ty tutaj widzisz podtekst jakieś zazdrości czy szykanowania biednych pracowników żeby im się nie powiodło???
  • popieram odnosnie sklepu smaczek i laski na miesie.moj chlopak kiedys wybral dwa rodzaje wedlin do skrojenia ale ona wziela nie ta co trzeba. zwrocil jej grzecznie uwage ze to nie ta o ktora prosil a ona na niego z pyskiem ze chcial TA.stalam kawalek dalej i to widzialam. zenada. nie wiem czy chodzi o ta sama laske ale ta o ktorej pisze to tez bladynka z dlugimi wlosami,wysoka i mloda tak po 20. zawsze skrzywiona.innym razem jak bylam na zakupach z dzieckiem tez na wedlinach to widzialam jak podszedl do niej jakis chlopak(pracownik) i sam jej zwroci uwage zeby zmienila sposob obslugi i zmienila wyraz twarzy.dziwne ze ja tam w ogole toleruja bo reszta babeczek z obslugi bardzo przyjazna i usmiechnieta zawsze a do tych co pisza ze nie mamy swojego zycia i komus obrabiamy dupe-to forum czyli miejsce do tego zeby wyrazic opinie wiec nie wiem po co sie pienic.
  • .
  • A tu jest antidotum dla czepialskich idzcie do waszego Tesco i kupujcie tanio na zdrowie
    http://bham.pl/wiadomosci/zdrowie/6010-73-proc-kurczakow-z-brytyjskich-sklepow-zakazonych-campylobacter
    http://bham.pl/wiadomosci/wielka-brytania/4553-duze-sieci-sprzedaja-brudne-kurczaki
    smacznego
  • misiekw- wczoraj ci internet założyli? -ten temat powraca co roku jak bumerang, dla twojej informacji- jeśli zamierzasz jeść kurczaka na surowo to faktycznie musisz uważać, bo zżarcie kilograma tych bakterii kończy się w najgorszym przypadku sraczką, wystarczy mięso ugotować i 100% bakterii znika (nie tylko campylobacter ale i innych które są obecne w mięsie i jest to normalne)
    Temat jest w gazetach tylko dzięki dziennikarzom szukającym sensacji
    edit: poza tym 'tanie Tesco' to jakiś oksymoron- odkąd zacząłem kupować na straganie u ciapka na foleshill to dopiero zauważyłem- np 5kg ziemniaków 1.99, 6kg cebuli 1.29 , 3 ogórki za 99p itd,wszystko 3 razy tańsze a jakość ciężko nawet porównywać, najtańsze ciapkowe są już lepsze niż tescowe z najwyższej półki



    Edytowany przez ludzik50 o 30-05-2015 - 10:57.
  • z polskich sklepów lubiłam robić zakupy w Malince jak mieszkałam blisko, Spiżarnia na Holbrooksie - trochę drożej, ale obsługa miła, nie nacięłam się. Teraz tylko Smaczek, chociaż bliżej mam do Krówki, w której byłam raz i więcej nie pójdę... Byłam świadkiem jak kobieta akurat obsługiwana przy kasie zwróciła uwagę kasjerce że dana rzecz ma datę do LUTEGO (w maju!), a kasjerka z nonszalanckim uśmiechem i lekceważeniem "no do lutego, i co?"... wędliny przez szybę widać że oślizłe, sery powysychane. kupiłam tylko chleb i więcej tam nie wróciłam :x
    w Smaczku wszystko jest w porządku, nie mam zastrzeżeń. Plus też ok.
    w jakichkolwiek sklepach na jakieś sfochowane miny kasjerek nie zwracam większej uwagi, chyba że ktoś naprawdę byłby wyraźnie chamski. przychodzę tam na zakupy a nie żeby mi ktoś czerwony dywan rozwijał i całował mnie po stopach. mają być profesjonalnie uprzejme, niekoniecznie rozświetlone promiennymi uśmiechami.
  • w smaczku w centrum ok. potwierdzam :)
  • Generalnie tutaj jak w polsce w tych sklepach Ktos lubi jeden a inny drugi Gdzies sie chodzi czesciej a gdzies rzadziej Czasem " wiecej tam nie pojde " W wiekszoci jest Czesto sie chodzi to i obsluga milsza "mam cos dla pani odlorzone " Wiadomo ze sklep ktory ma klientow sie utrzymuje Pozdrawiam ludzi ktorzy kupuja tylko w Tesco Morison czy Pomarancza ! A i tak najlepsza papryka ze sklepiku przy ulicy ... !
  • Serdecznie zapraszamy do AMBER DELI, nowych polskich delikatesów w centrum Bedworth!
    Od dzisiaj oferujemy Państwu wysokiej jakości świeże polskie produkty!
    Sklep znajduje sie na CONGREVE WALK naprzeciw sklepu Max99p, blisko supermarketu ALDI.

    Sklep jest czynny od Pon-Sob 9:00-20:00 i w niedzielę od 10:00-16:00.

    Zapraszamy!



    Edytowany przez northstar o 26-08-2015 - 16:40.
  • Dobrze wiedzieć, mam pod nosem i nie zauważyłam ;) A brakowało mi polskiego sklepu w okolicach
  • martusia87 wrote:
    Dobrze wiedzieć, mam pod nosem i nie zauważyłam ;) A brakowało mi polskiego sklepu w okolicach


    Dzis to był dopiero pierwszy dzien! ;) zapraszamy serdecznie :)
  • Byłam dzisiaj zupełnie przypadkiem, czysto, schludnie i bardzo miła obsługa!
  • Pusciutenko...po półkach hula wiatr.Slabo,przy takim zaopatrzeniu daje czas maksymalnie do swiat.
  • Dajmy szanse... nowy sklep, duze koszty- poczatki sa trudne. Bylem kilka razy i jestem zadowolony, ale faktycznie wybor towarow moglby byc wiekszy.
  • Widziales lodowke z nabialem i np 4 serki ktore do tego stoja obok siebie zeby robic sztuczny tłok?
  • heh- serki robią sztuczny tłok ;)
    Smaczek w Coventry od początku zrobił furorę, ktoś wie, dlaczego jest zamknięty 'z powodów technicznych' ???




    Edytowany przez ludzik50 o 12-09-2015 - 23:06.
  • A ja się cieszę,że jest polski sklep w Bedworth.
    Może zamiast narzekać to podpowiedzielibyście czego oczekujecie pytając czy jest mozliwość aby zamówili to czy tamto.
    Nic nie umiecie ludzie robić tylko biadolicie i odrazu stawiacie sklep na straconej pozycji.No cóż taka polska mentalność.
    Ja wierzę,że im się uda i trzymam kciuki,bo naprawdę brakuje polskiego sklepu w Bedworth.
    Właścicielom życzę POWODZONKA.
  • a właśnie !!!! dlaczego smaczek jest zamknięty w Cov?
  • Jeeej ja tez sie ciesze,spokojnie...bez spinki prosze ;) zapytalam o produkty ktore mnie interesujamUslyszalam ze dopiero zaczynaja i takie tam.Mnie wydaje mi sie ze na poczatku powinnien byc boom,ale moze wlasciciele maja inna strategie.Tak jak pisalam , maks 2 miesiace tego handlu martwą wloszczyzną i jednym danonkiem :D
  • Dopiero sie przenioslam z inego miasta i jestem ciekawa ktory polski sklep jest najblizej centrum? Smaczek odnalazlam,ceny ok porownujac do polskiego sklepu w moim starym miescie. Moglbyktos podac mi ulice na ktorej znajduje sie krowka?
  • Polskich sklepów w Coventry od cholery jest. Krówkę masz na Fargosford Street (na górze) za rogiem. Na Radford są chyba z e 3. Jest też Malinka (całkiem spora) na Holbrooksie. Ja np. preferuję Plusa, choć 2 panie z obsługi pozostawiają wiele do życzenia (jak by je z polskiego GS-u wzięli) i Smaczka w Centrum. Zależy od tego gdzie kto mieszka. A Ty w jakiej dzielnicy?
  • Ja mieszkam wlasnie przy samym centrum mam do smaczka 10min. i wlasnie zastanawialam sie ktory sklep jest jeszcze dosc blisko centrum zeby na piechote podskoczyc po chleb czy cos. Dzieki za pomoc, kilka dni i sobie wszystko poogarniam, ale lubie tez sie zorientowac na forum wsrod ludzi co polecaja :-)
  • wrote:
    ludzik50

    z czego co slyszalam smaczek mial szczury dlatego na pare dni zamkneli...

Go to page [-10 -1] 1 - 2 - 3 ... - 17 - 18 - 19 [+1]:

  • mini31
  • oraz 251 anonimowych gości

Ta lista bazuje na użytkownikach aktywnych przez ostatnie 30 minut.