Dwujęzyczne dzieci są bardziej kreatywne
Zastanawialiście się kiedyś, jak w przyszłości wasze małe dziecko będzie radziło sobie z językiem używanym w szkole, czyli angielskiem? W domu mówicie po polsku, jednak każdy rodzic może mieć obawy związane z pierwszymi kontaktami dziecka z innym językiem, niż domowy.
22:03 04/03/13 • 9769
To, że dziecko mówi w takim samym języku jak rodzice jest oczywiste. Jednak, co w sytuacji, gdy przychodzi moment nauki języka, który jest stosowany poza domem rodzinnym? Jak należy komunikować się z maluchem, żeby przygotować go na nowe doświadczenia, ale żeby nie zatracił umiejętności komunikacji w języku ojczystym? Przede wszystkim należy pamiętać, że rodzic nie uczy dziecka mówić, tak samo jak nie uczy go raczkować czy uśmiechać się. Podstawową metodą nauki języka jest „osłuchanie” naszej pociechy. Gdy na co dzień maluch słyszy język polski, wiadomym jest, że w takim języku będzie później mówił. Co w takim razie z językiem szkolnym? Według specjalistów dzieci, które od maleńkości osłuchują się z konkretnym językiem, nabywają potrzebę do nauczenia się go w celach komunikacyjnych. Nie będzie wtedy problemu z nauczeniem się go. Należy, więc pozwalać dziecku na osłuchanie się z językiem polskim i angielskim, by chciało je przyswoić. Dzieci są bardzo wrażliwe na sposób mówienia. Nawet, jeśli od dawna słyszą tylko jeden dialekt, nie ma dla nich problemu z nauką kolejnego. Uczą się bardzo szybko różnic w sposobie mówienia, np. różnic między mową kobiet i mężczyzn, czy zasad grzeczności językowej. Dla dziecka sytuacja dwujęzyczna to jedynie kolejna różnica między ludźmi, którą są w stanie zauważyć.

Wiele lat temu, amerykańscy naukowcy proponowali imigrantom, że dla dobra ich dzieci i przede wszystkim dla polepszenia startu w nauce lepiej będzie mówić w domu w języku szkolnym (angielskim). Kolejni uczeni byli zdania, że nauka we wczesnym dzieciństwie dwóch języków, ma zgubny wpływ na rozwój dziecka. Dzisiejsze badania rzuciły nowe światło na poprzednie „odkrycia” naukowców i stwierdzają jednoznacznie, że dwujęzyczne dzieci są bardziej kreatywne, mają również znacznie więcej zdolności w rozumieniu znaczeń językowych, używając słów znacznie efektywniej. Ponadto dzieci, które idą do szkoły w wieku 5 lat, mając już solidne zaplecze ojczystego języka, mają dużo większe szanse na szybszą naukę kolejnego. Jednak jak wspomnieliśmy wcześniej, dziecko musi słyszeć drugą mowę w różnych sytuacjach, w przeciwnym wypadku, może nie mieć ochoty na jego naukę. Uzna go po prostu za mniej znaczący.

Ważne jest również to, że w momencie, kiedy nasza pociecha pójdzie już do szkoły i zacznie uczyć się języka angielskiego, w pierwszych latach nauki może wystąpić zjawisko przenoszenia języka szkolnego w domowe realia. Czasami bywa tak, że dziecko dobrze rozumie mowę rodziców, jednak w kontaktach z rodzeństwem posługuje się językiem szkolnym. Nie ma w tym nic dziwnego. Proces „osłuchiwania się” z daną mową trwa w szkole kilka godzin, dlatego kiedy nasza pociecha przychodzi do domu po zajęciach i polskie słowa zamienia na ich angielski odpowiednik, nie należy go ganić tylko przypomnieć wyraz w ojczystym języku. Nie wolno zabraniać dziecku mówienia po angielsku.

Według Marty Sordyl, członka Polish Psychologist’s Association istnieje skuteczna metoda na nauczenie dziecka mowy, nie koniecznie w obcym języku. Mów do dziecka w języku ojczystym. Mów o tym, co robicie w domu, np. przy kąpieli. Opowiadaj historyjki po polsku i zachęcaj do wspólnego opowiadania. Czytaj książeczki w języku ojczystym. Pytaj, co twoja pociecha robiła w szkole, jeśli zacznie mówić po angielsku, odpowiadaj po polsku. Nie śmiej się z jej akcentu. Spraw, żeby dziecko było dumne ze swojej ojczystej mowy i naucz je rozróżniania oraz nazywania języków, którymi się posługuje. Pamiętaj, im lepiej twój maluch będzie znał podstawy polskiego, tym łatwiej przyswoi sobie kolejny język.

Dagmara Kokocińska

Źródło: The Polish Observer

Komentarze