Życie dobrze ubezpieczone
Odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania na temat ubezpieczeń na życie i podpowiadamy, jak znaleźć najlepszą polisę na Wyspach. Z naszym przewodnikiem zapewnisz sobie spokojny sen.
09:04 14/04/14 • 6220
„Polisa ubezpieczeniowa na życie opiera się na prostym schemacie” – wyjaśnia Bartosz Laskowski z Prestige Finance Advisors (mojapolisa24.co.uk), firmy zatrudniającej polskojęzycznych doradców, oferującej ubezpieczenia w Wielkiej Brytanii – „Co miesiąc opłacasz w towarzystwie ubezpieczeniowym składkę. Jeśli przed wygaśnięciem umowy odejdziesz na skutek wypadku lub choroby, wypłaci ono twojej rodzinie kwotę określoną w umowie”.

Polisa ubezpieczeniowa na życie zabezpiecza rodzinę po śmierci ubezpieczonego. „Jeśli zastanawiasz się, czy powinieneś wykupić takie ubezpieczenie, odpowiedz sobie na pytanie, jakie konsekwencje miałaby twoja niespodziewana śmierć” –podpowiada Bartosz Laskowski.

Po co się ubezpieczać?
„Mam żonę i dwie córeczki, tylko ja pracuję” – mówi Marcin z Twickenham, który właśnie zdecydował się wykupić ubezpieczenie na życie. Do tej decyzji skłoniło go przykre wydarzenie, którego był świadkiem. Kolega z pracy, zdrowy, rześki 45-latek zmarł nagle na zawał. „Gdyby to mi przydarzyło się coś takiego, moja rodzina zostałaby bez środków do życia” – mówi Marcin, który jest głównym żywicielem rodziny. Wysokość polisy Marcina odpowiada pięciokrotności jego rocznych zarobków. „To powinno wystarczyć mojej żonie, żeby stanęła na nogi i zaczęła zarabiać” – wyjaśnia.


Polisa na miarę, na życie
„Rzadko kto wykupuje tylko podstawową polisę na życie” – zauważa Bartosz Laskowski – „Firmy ubezpieczeniowe oferują wiele dodatkowych rodzajów ubezpieczeń, zwiększających zakres ochrony”. Możesz ubezpieczyć się dodatkowo na przykład na wypadek utraty pracy, ciężkiej choroby czy inwalidztwa. „Kiedy kilka lat temu na Wyspy zawitała recesja, straciłem pracę” – mówi Adam, od 10 lat w Londynie – „Nie miałem wtedy kredytu na dom, ani rodziny. Teraz mam żonę, córeczkę i mieszkanie. Od razu po znalezieniu nowej pracy ubezpieczyłem się od jej utraty. Wolę opłacać składkę, nawet jeśli te pieniądze przepadną, niż przeżywać znowu stres związany z utratą źródła utrzymania.”

„Schorzenie uniemożliwiające głównemu żywicielowi rodziny pracę drastycznie narusza jej finansowe bezpieczeństwo” – zauważa Bartosz Laskowski – „Dlatego większość naszych klientów decyduje się na rozszerzenie zakresu ubezpieczenia”.


Drobny druk ma znaczenie
Na niektóre polisy trzeba jednak uważać. Na przykład przy ubezpieczeniu od nagłej śmierci odszkodowanie jest wypłacane, jeśli śmierć została spowodowana wyłącznie przez czynniki zewnętrzne, a to – jak podaje Narodowe Biuro Statystyczne – tylko 11 procent wszystkich zgonów. Według NBS, ich główną przyczyną w 2010 roku na terenie Anglii i Walii były choroby serca, układu oddechowego i nerwowego. 32 procent zgonów nastąpiło w wyniku choroby wieńcowej lub udaru, 29 procent w wyniku raka, a 14 procent w następstwie chorób układu oddechowego, w tym zapalenia płuc. Na liście dziesięciu najczęstszych przyczyn śmierci Brytyjczyków – paradoksalnie – nie znalazły się wypadki samochodowe czy losowe, a choroby przewlekłe.


W dżungli ofert
Jest tylko jeden sposób na znalezienie najlepszej polisy ubezpieczeniowej. Musisz porównać jak najwięcej ofert. W tym celu możesz zwrócić się o pomoc do doradcy ubezpieczeniowego, który ma dostęp do wielu ofert, zna aktualne promocje, jest obeznany w kruczkach prawnych i najlepiej dopasuje ofertę do twoich potrzeb.

„Za pośrednictwo w wykupieniu polisy nie pobieramy żadnych opłat.” – wyjaśnia Bartosz z PFA – „Nasze honorarium otrzymujemy bezpośrednio od firm ubezpieczeniowych. Zawieramy sporo umów każdego dnia, mamy więc świetne rozeznanie na brytyjskim rynku ubezpieczeniowym.”


Na każdą kieszeń
Wysokość składki zależy od zakresu polisy, długości umowy, stanu zdrowia i wielu innych czynników. Składki zaczynają się już od 5 funtów miesięcznie.

Andrzej z Londynu, zdrowy, niepalący 40-latek, za polisę na 25 lat, opiewającą na kwotę 260,000 funtów, zabezpieczającą rodzinę w przypadku jego śmierci lub długotrwałej choroby opłaca składkę w wysokości 55 funtów miesięcznie. Anna – zdrowa i niepaląca 29-latka za pakiet chorobowo-wypadkowy płaci co miesiąc 11.50 funtów.

Zawierając umowę ubezpieczeniową na życie, pomyśl kto zostanie jej beneficjentem oraz powiernikiem. By ich wyznaczyć wystarczy przygotować dokument Trust. W przypadku twojego odejścia odszkodowanie będzie wyłączone z postępowania spadkowego, co w praktyce oznacza, że wskazana przez ciebie osoba otrzyma środki dużo szybciej.


Kto czyta, nie błądzi
„Podpisując umowę ubezpieczenia na życie zwróć uwagę na tak zwane wykluczenia, czyli sytuacje, w których ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania” – radzi Bartosz Laskowski – „Dokładnie prześledź również warunki, które powinieneś spełnić, żeby móc skorzystać z polisy”.

Zwróć uwagę, czy wysokość składek jest gwarantowana, co oznacza, że ubezpieczyciel nie ma prawa ich podwyższyć, czy suma ubezpieczenia jest stała, rosnąca czy malejąca oraz w jaki sposób odszkodowanie ma zostać wypłacone – jednorazowo czy w postaci renty.

Sprawdź czy korzystniejsze będzie wykupienie polisy indywidualnej czy wspólnej z partnerem.
Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, wynikające na przykład ze słabej znajomości angielskiej terminologii, zwróć się z prośbą o wyjaśnienia do swojego doradcy ubezpieczeniowego.
Lepiej uczyć się na cudzych błędach.

Jeśli planujesz podpisanie umowy ubezpieczeniowej, ale ciągle odkładasz to na potem, tak jak Rafał z Hackney, zrób to jak najszybciej. Rafał został potrącony przez samochód, kiedy przechodził przez jezdnię na zielonym świetle. Kilka miesięcy spędził z nogą w gipsie nie pracując, ale uświadomił sobie, jak łatwo można zginąć w wypadku, kiedy najmniej się tego spodziewasz. „To zdarzenie otworzyło mi oczy” – mówi – „Gdybym nie przeżył wypadku, moja żona i syn zostaliby z niczym. Od razu po wyjściu ze szpitala zadzwoniłem do doradcy i wykupiłem polisę wraz z opcją od niezdolności do pracy.” Lepiej uczyć się na cudzych błędach, niż swoich. Dlatego nie czekaj na zdarzenie, które „otworzy ci oczy” – zadbaj o swój spokojny sen już dziś.


Im wcześniej tym lepiej
Nie warto czekać z zawarciem umowy również dlatego, że towarzystwa ubezpieczeniowe biorą pod uwagę stan zdrowia oraz historię medyczną. Im jesteś starszy, tym większy bagaż przebytych chorób i problemów medycznych, które mogą mieć wpływ na twoją polisę. Wykluczeń będzie więcej, składka prawdopodobnie będzie wyższa, a może zdarzyć się i tak, że polisa w ogóle nie zostanie ci zaproponowana.

Komentarze