Rodzina DUC IN ALTUM
“Sprawiedliwość i pokój idą w parze, istnieje między nimi stała i dynamiczna więź. Sprawiedliwość i pokój służą dobru każdego człowieka i wszystkich ludzi, dlatego wymagają ładu i prawdy. Są narażone na te same niebezpieczeństwa: obraza sprawiedliwości jest zagrożeniem także dla pokoju. Istnieje ścisła zależność między sprawiedliwością każdego człowieka a pokojem wszystkich. Sprawiedliwość i pokój to nie abstrakcyjne pojęcia i niedosiężne ideały, to wartości wpisane - jako wspólne dziedzictwo - w serce każdego człowieka. Jednostki, rodziny, wspólnoty, narody - wszyscy są powołani, aby żyć w sprawiedliwości i pracować dla pokoju. Nikt nie może się uchylić od tego obowiązku.
20:07 24/07/14 • 4539
Myślą zwracam się w tej chwili zarówno ku tym, którzy wbrew własnej woli zostali wciągnięci w bolesne konflikty, jak i ku ludziom zepchniętym na margines społeczeństwa, ku ubogim i ofiarom różnych form wyzysku. Ludzie ci na własnym ciele doświadczają braku pokoju i bolesnych skutków niesprawiedliwości. Któż mógłby pozostać nieczuły na ich pragnienie życia zbudowanego na sprawiedliwości i prawdziwym pokoju? Wszyscy mają obowiązek postępować w taki sposób, aby to pragnienie mogło się urzeczywistnić: pełna sprawiedliwość istnieje tylko wtedy, gdy wszyscy mogą na równi z niej korzystać.”


„Człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego”, czytamy w Konstytucji duszpasterskiej Soboru Watykańskiego II (KDK 24). W dzisiejszej dobie, tak mocno nasyconej konsumpcjonizmem, zajadłą rywalizacją, pogonią za pozyskiwaniem i posiadaniem, logika daru, zdaje się być niemal totalnie zagubiona. Dlatego też, ażeby człowiek, w przybierającym coraz większe rozmiary postępie cywilizacyjnym, któremu niestety towarzyszy bolesne doświadczenie swoistego egzystencjalnego zagubienia w świecie, doświadczanie bezsensu i pustki, całkowicie nie zatracił siebie, potrzeba przypominania i zapraszania do tego, co może rzeczywiście wynieść na wyżyny człowieczeństwa.”


Te dwa ważne cytaty zaczerpnięte z nauczania Jana Pawła II, na pozór zupełnie różne staja się dla nas, wyjściem do rozważań na temat pokoju. Może ktoś powiedzieć, jak to wszystko się ma do naszego działu “Psychologia – DUC IN ALTUM.” Śpieszę na samym początku z odpowiedzią na to pytanie.


Patrząc na dzisiejszy świat, pełen konfliktów, mam na myśli Ukrainę, Strefę Gazy, wiele krajów muzułmańskich niemal w każdym z nas budzi sie swoisty lęk. Lęk o przyszłość nie tylko tamtych regionów, ale nas samych i naszych dzieci. Ten lęk towarzyszy nam niemal każdego dnia bardziej lub mniej świadomie. I chociaż często nawet, nie zdajemy sobie sprawy z zagrożenia, jakie niesie wojna, to i tak jest to niewątpliwie tragedia wielu ludzi. Zadajemy sobie pytanie czy w XXI wieku takie okropieństwa mogą mieć jeszcze miejsce? Oglądając codzienne doniesienia z różnych środków społecznego przekazu, widząc coraz to bardziej brutalne filmy czy programy, współczesny człowiek, w pewien sposób znieczula się, powoli, acz systematycznie na cierpienie drugiego człowieka. Świat konsumpcjonizmu, wyścigu szczurów, zdobywania pozycji i majątku za wszelką cenę zamyka nas na najwyższe wartości w tym na Boga, który jest dawcą Pokoju – świetnie to rozumieją osoby uzależnione w kroku mówiącym o Sile Wyższej.



Chcę się w sposób szczególny skoncentrować na przyczynach konfliktów, odnosząc je do najmniejszej jednostki, jednakże najważniejszej, jaką jest osoba ludzka i rodzina. To dysfunkcja rodziny jest powodem konfliktów i idąc bardziej globalnie - wojen. Stąd ważnym staje się budowanie pokoju poczynając od siebie samego, swojej rodziny i środowiska. Bardzo mocno to widać wśród par i rodzin zgłaszających się czasem zbyt późno do naszej Poradni Rodzinnej. W tym całym dążeniu człowieka do zabezpieczenia swojego bytu, do gromadzenia stanowisk i rzeczy materialnych za wszelką cenę, zostawiamy bardzo często nasza rodzinę i bliskich. Zawaleni codziennymi często zbytecznymi sprawami, siłując się z codziennością spychamy naszą rodzinę na dalszy plan, mimo, że ona jest siłą sprawczą naszych działań – przynajmniej powinna. Brak komunikacji między małżonkami to niestety smutna rzeczywistość. To prowadzi do konfliktów, a w efekcie do rozwodów. Chyba największej tragedii jaka może spotkać rodzinę. Zbyt łatwo przychodzi nam wymiana współmałżonka, brak stałości prowadzić może do zgorzknienia, zamknięcia się na miłość, dobro, do frustracji a często także do nałogów. Zawsze jest tak, i pozwolę sobie zaryzykować w tym miejscu stwierdzenie, jeśli w rodzinie i domu wszystko układa się tak jak powinno, jeśli jest ona naszym celem to wszędzie indziej, na wszelkich innych płaszczyznach naszego życia wszystko będzie się układało pomyślnie. Stąd podczas niemalże każdej konsultacji czy już terapii sytuacja rodzinna jest przeze mnie bardzo mocno badana i omawiana z pacjentem.



A zatem rodzina, staje się polem do budowania trwałego pokoju w nas samych, społeczeństwach, państwach i wielu regionach naszego globu. Tutaj należy się dopatrywać trwałości owego pokoju, stąd wypływa wszelka sprawiedliwość i ład. Gorąco nawołuję w tym miejscu do wszystkich rodzin nie bójcie się, w sytuacjach trudnych korzystać z pomocy specjalistów. Myślenie, że jakoś się ułoży, jakoś będzie, jest z góry skazane na niepowodzenia i zgoła błędne.



Na koniec już naszych rozważań chciałbym się skupić jeszcze na kilku uwagach odnośnie sprawiedliwości społecznej, która jest, w myśl przytoczonych wyżej cytatów budulcem trwałego pokoju, a także skoncentrować nieco na tych właśnie, którzy są jej pozbawieni, na co dzień. Myśli moje w sposób szczególny biegną do tych ludzi zepchniętych na margines społeczeństwa, ku ubogim i ofiarom różnych form wyzysku, ku ludziom uzależnionym i rodzinom będących w konflikcie czy rozkładzie. Szczególnie dzieci, pozbawionych jakiejkolwiek ochrony i skazanych na decyzje osób dorosłych. Czasem cierpiących jeszcze bardziej. Dzisiejszy świat coraz bardziej traci zdolność do altruizmu, do bezinteresownej miłości połączonej z ofiarą. Świat potrzebuje dzisiaj szczególnego świadectwa, świadectwa miłości. Ten cel przyświeca naszemu domowi DUC IN ALTUM. To jest wyznacznik jego działania. Bez reszty chcemy oddać się właśnie tym wszystkim ludziom. O tym trochę później. Powołaniem każdego z nas, szczególnie naszego Domu, jest inaczej miłować człowieka, pełniej miłować człowieka. Miłować go tam, gdzie inni miłować już nie potrafią! Ogarniać niejako Boga, w tych wszystkich ludziach, chorych, cierpiących, niepełnosprawnych, starcach, kalekach (o tym szerzej piszemy na naszej stronie), w ludziach uzależnionych i bardzo poranionych. Ludziach tęskniących, a także tych którzy utracili sens i cel życia – do tego trzeba heroicznego poświęcenia, na które nasz dom jest gotowy. Przez kilka lat, bardzo często bywałem w zakładach czy domach pomocy dla ludzi chorych, dzieci upośledzonych, w hospicjach – to będziemy w przyszłości uruchamiać – mam nadzieję, z wasza pomocą, wystarczy w te miejsca iść, przyprowadzić kogoś, kogokolwiek. Niech tam pójdzie zagorzały wróg Pana Boga, zagorzały wróg najwyższych wartości, człowiek nie mający celu i sensu, niech postoi chwilę i niech popatrzy! Jeśli jest w nim choć trochę człowieczeństwa, musi wyjść stamtąd wstrząśnięty do dna swojej duszy. I to wstrząśnięty równocześnie obrazem ludzkiej niedoli, zwłaszcza małego człowieka, dziecka, a równocześnie wstrząśnięty miarą poświęcenia innych. Nasz Dom ma nieść zaśpieszonym i zmaterializowanym środowiskom rodzinnym ducha prawdziwej miłości. Ten brak serca szczególnie musimy uzupełnić i potwierdzać.


Nie stójcie z boku, rozgłaszajcie jak największej liczbie osób to dzieło. Wołam do waszego serca o pomoc w jego realizacji. Niech to będzie wasz DOM. W chwili obecnej korzystamy z uprzejmości Polskiego Domu Kultury “ADSUM”, jednakże szukamy własnego miejsca, wiąże się to z kosztami. Jeżeli konkretnie możesz pomóc zajrzyj na naszą stronę internetową www.ducinaltum.co.uk, dowiesz się o naszym projekcie, jest tam podany również numer naszego konta. Wiele informacji na temat warsztatów i szkoleń z których dochód w całości przeznaczamy na rozwój naszego dzieła. Szukamy ludzi, którzy chcieliby przyłączyć sie do nas. Serdecznie wszystkich zapraszamy. Znajdziecie miejsce w wolontariacie, w grupach naukowych i innych naszych inicjatywach.
Wypłyńcie na głębie!!! Ale pozwólcie też wypłynąć innym!

Redakcja:
mgr Krzysztof Jarosław Kluczek
psycholog małżeństwa i rodziny
terapeuta chrześcijański
tel: 07858 399 109
e-mail: info@ducinaltum.co.uk
www.ducinaltum.co.uk

Komentarze