Różnice w prowadzeniu ciąży w Polsce i Wielkiej Brytanii
– Dla kobiety w ciąży najważniejszy jest spokój – twierdzi doktor Krystyna Tajchman, ginekolog-położnik z Zielonej Przychodni w Londynie. Dlatego Polki, przyzwyczajone do częstych kontaktów z lekarzem i wielu badań w ciąży, coraz częściej wybierają prywatną opiekę polskich specjalistów.
10:08 27/08/14 • 6315
– Starszego synka rodziłam jeszcze w Polsce. Młodszego już w Anglii. Mam więc porównanie i, mimo że jestem okazem zdrowia, a ciąże wyjątkowo mi służą, tym razem zdecydowałam się na opiekę polskich lekarzy – tłumaczy 34-letnia Małgosia z Lewisham, która spodziewa się trzeciego dziecka.
– Prowadzenie ciąży w Wielkiej Brytanii wygląda trochę inaczej niż w Polsce – wyjaśnia dr Krystyna Tajchman – Jeśli ciąża przebiega bezproblemowo, można przez cały jej przebieg nie zobaczyć lekarza ginekologa. Podobnie jak w Polsce, rutynowo wykonuje się dwa badania USG, jednak badania dopochwowe ciężarnych w ogóle nie są praktykowane. Porównajmy, jak wygląda opieka nad ciężarną w państwowej służbie zdrowia w Polsce i w Wielkiej Brytanii. Porównanie dotyczy zdrowej, „bezproblemowej” ciąży.


Początki
– Mam wrażenie, że w Polsce miałam przeprowadzonych więcej badań, dzięki czemu wiedziałam, że wszystko jest w porządku – wspomina Małgosia. To prawda – W Polsce w czasie pierwszego trymestru ciężarna odwiedza lekarza dwa razy. Już podczas pierwszej wizyty, a później w czasie każdej kolejnej lekarz przeprowadza wywiad dotyczący przebiegu ciąży, wykonuje pomiar ciśnienia tętniczego, sprawdza masę ciała, wykonuje pełne badanie ginekologiczne, zleca morfologię oraz ogólne badanie moczu. Dodatkowo przy pierwszej wizycie lekarz bada piersi ciężarnej, wykonuje badanie cytologiczne oraz badanie czystości pochwy. Zleca również badania laboratoryjne – grupę krwi, glukozę, odczyn VDLR (test na choroby weneryczne), przeciwciała IgG i IgM w kierunku toksoplazmozy, przeciwciała anty HIV (tylko jeśli ciężarna wyrazi zgodę). Kobietom z grupy wysokiego ryzyka lekarz udziela również informacji na temat badań prenatalnych.
– W Anglii moje spotkania z położną polegały głównie na rozmowie. Uznała, że nie muszę widzieć się z ginekologiem – tłumaczy Polka – Przyznaję, że czułam niepokój. – To rutynowe, że w Wielkiej Brytanii ciążą opiekuje się położna – wyjaśnia dr Tajchman – Do lekarza specjalisty ciężarna jest kierowana tylko jeśli występują medycznie uzasadnione przesłanki do wykonania dodatkowych badań. Podczas każdej wizyty sprawdzana jest masa ciała i ciśnienie tętnicze ciężarnej oraz wykonywane jest badanie moczu na obecność białka. W pierwszym trymestrze przyszła mama odwiedza położną dwa razy. Pierwsza wizyta ma zazwyczaj charakter rozmowy, podczas której ciężarna jest informowana o tym, jak powinna się odżywiać a czego unikać w ciąży. W czasie drugiej wizyty położna zajmuje się oszacowaniem ryzyka wystąpienia wad genetycznych u płodu oraz przedstawia możliwości wykonania badań prenatalnych (w Wielkiej Brytanii są one refundowane) oraz ryzyko z nimi związane. Między 8 a 14 tygodniem przeprowadza się badanie USG, podczas którego określona zostaje data porodu, a technik radiolog sprawdza czy płód rozwija się prawidłowo.


Gdy już widać, że jesteś w ciąży
W Polsce w drugim trymestrze przyszłą mamę czekają trzy wizyty u lekarza. Do zestawu standardowych badań dochodzi badanie czynności serca płodu. Oprócz tego, przy pierwszej wizycie lekarz sprawdza wysokość macicy i zleca morfologię, przy drugiej przeprowadza badanie USG podczas którego ocenia budowę anatomiczną płodu, a przy trzeciej zleca przesiewowy test GTD (w celu wykluczenia ciążowej choroby trofoblastycznej).

– Bardzo się zdziwiłam, że w drugim trymestrze miałam tylko jedno spotkanie z położną – wspomina Małgorzata – Koleżanka wyjaśniła mi, że tylko pierworódki mają obowiązkowe dwa spotkania. Podczas pierwszej wizyty, oprócz standardowych badań i pomiarów, położna sprawdza również poziom żelaza i – w przypadku anemii – proponuje suplement żelaza. W tym trymestrze każda ciężarna poddaje się też badaniu USG, podczas którego sprawdzona zostaje anatomiczna budowa płodu oraz zostaje ocenione ryzyko wystąpienia wad genetycznych.


Ostatnia prosta
W Polsce trzeci trymestr oznacza cztery wizyty u lekarza. W czasie drugiej zlecane jest badanie antygenu HBs (nosicielstwo żółtaczki zakaźnej), podczas trzeciej lekarz ocenia wydzielinę pochwową i zleca posiew, w czasie czwartej wizyty sama ciężarna ocenia ruchliwość płodu, a lekarz sprawdza czynność skurczową macicy.
– Dopiero opieka nad końcówką ciąży przypominała tę w Polsce – śmieje się Małgosia – Dla mnie najlepsze jest to, że nie muszę wisieć na telefonie, by umówić wizytę, tylko na stronie www.green-surgery.com wybieram sobie termin, który mi pasuje – podkreśla Polka.
W Wielkiej Brytanii pierworódka odwiedza położną pięć razy lub cztery razy, jeśli jest w kolejnej ciąży. Położna za każdym razem mierzy rozmiar brzucha i na podstawie tych pomiarów ocenia rozmiar płodu. Podczas pierwszej wizyty proponuje wykonanie kolejnych badań prenatalnych i podaje pierwszy zastrzyk immunoglobiny anty-D (żeby zapobiec konfliktowi serologicznemu, jeśli ciężarna ma grupę krwi RH-). Od trzeciej wizyty zaczyna się planowanie porodu, wybieranie rodzaju znieczulenia, przyszła mama dostaje też informacje o zajmowaniu się niemowlęciem. Dużo rozmawia się na temat depresji poporodowej, rozpoznania jej symptomów i sposobów uniknięcia.


Na mecie!
W Polsce ciężarna odwiedza lekarza jeszcze dwa razy przed porodem. Podczas obu wizyt wykonywane jest badanie KTG z oceną czynności skurczowej macicy, a w czasie ostatniej dodatkowo jeszcze badanie USG oraz ocena przepływów i wód płodowych.

W Wielkiej Brytanii kobiety w pierwszej ciąży mają po 40. tygodniu dwie wizyty u położnej, kobiety w kolejnych ciążach tylko jedną. Podczas ostatniej wizyty ciężarnej zazwyczaj proponuje się badanie ginekologiczne, które stymuluje poród lub sztuczne wywołanie porodu. – Ja nie chciałam. Wolałam, żeby wszystko szło naturalnym trybem – zastrzega Małgorzata – Między innymi dlatego przy trzecim dziecku zdecydowałam się na położnika z polskiej przychodni.
34-latka nie jest odosobniona w swoim wyborze – W samym Londynie przyszło już na świat ponad 300 „moich” dzieci. – mówi dr Krystyna Tajchman – Na liście moich stałych pacjentek figuruje 7500 kobiet. Te liczby nie kłamią, polscy specjaliści w Anglii są naprawdę potrzebni.

Zielona Przychodnia (www.green-surgery.com) to polska przychodnia lekarska, która ma dwa oddziały, w Londynie i Manchesterze. W obu przychodniach pracuje polskojęzyczny zespół specjalistów m.in. z dziedziny: ginekologii, pediatrii, chirurgii, neurologii, laryngologii, stomatologii i psychiatrii. W skład zespołu lekarzy wchodzą również lekarze rodzinni, okuliści oraz fizjoterapeuci. Przychodnia oferuje także pomoc położnej. Nowocześnie wyposażone laboratorium analiz medycznych pozwala na szybkie wykonanie podstawowych i rozszerzonych badań krwi. Dla zainteresowanych dostępny jest gabinet medycyny estetycznej. Zielona Przychodnia działa w oparciu o platformę internetową Gabinet, co pozwala pacjentom na szybką i wygodną formę rejestracji wizyt, bez konieczności dzwonienia czy wysyłania e-maila.

Komentarze