Odtłuszczone tylko na papierze
Według przepisów pojęcie „light” może być wykorzystane do określenia produktu, którego kaloryczność została zredukowana o co najmniej 30 procent. By osiągnąć taki efekt producenci obniżają zawartość m.in. takich składników jak tłuszcze oraz cukier. Wiele produktów opisanych jako dietetyczne w rzeczywistości wcale nimi nie jest, ponieważ ich skład niewiele różni się od ich nieodtłuszczonych odpowiedników.
17:10 19/10/17 • 310
Producenci wykorzystują luki w prawie i zaufanie konsumentów, których wabią określeniami sugerującymi, że produkt jest zdrowszy i niskokaloryczny, tymczasem gdy spojrzymy na etykietę okaże się, że nie jest to prawda. Dlatego nie należy bezkrytycznie ufać nazwom sugerującym prozdrowotne zalety produktów, a zamiast tego uważnie czytać ich skład, by mieć świadomość, co tak naprawdę kupujemy.

Nasi dietetycy informują ’Nie zawsze produkty typu „light” są zdrowsze od tradycyjnych. By zmniejszyć liczbę kalorii najczęściej ze składu wyklucza się sól, tłuszcze i cukier, których organizm również potrzebuje do właściwego funkcjonowania, choć oczywiście w ograniczonych ilościach. By zachować dobry smak produktu wykorzystuje się także sztucznie wytwarzane konserwanty, emulgatory czy barwniki. Z kolei nadmiar chemicznych dodatków, takich jak m.in. syntetyczne słodziki może wywołać biegunki, pobudzać apetyt i zaburzyć funkcjonowanie metabolizmu, a w efekcie utrudnić proces odchudzania. Co więcej, całkowita rezygnacja z takich składników odżywczych jak np. tłuszcze jest niekorzystna dla organizmu, gdyż stanowią one budulec komórek i są potrzebne do resyntezy witamin A, D, E i K rozpuszczalnych tylko w środowisku tłuszczowym.’’- Oświadczyła Monika Bialasik.

Wiedza i rozsądek na pierwszy plan.

W zbilansowanej diecie potrzebne są różne składniki odżywcze, a jej sekret tkwi we właściwych proporcjach. Często osoby samodzielnie układające dietę, które nie mają w tym zakresie odpowiedniej wiedzy, robią to nieumiejętnie przez wykluczenie z jadłospisu niektórych składników, co skutkuje ich niedoborem i odbija się na ogólnej kondycji organizmu. Podobnie jest w przypadku osób, które w dużym stopniu opierają swój jadłospis na produktach typu „light”. Inną kwestią jest to, że według badań osoby wybierające takie produkty dostarczają do organizmu nawet o 30-40 procent kalorii więcej niż spożywając ich standardowe odpowiedniki! Wynika to głównie z faktu, że wychodzą oni z założenia, że skoro jedzą produkty niskokaloryczne, mogą zjeść ich więcej. W ten sposób koło się zamyka, a takie praktyki nie są korzystne ani dla zdrowia, ani dla sylwetki.

Zdrowie w naturze.

Osoby, które chcą odżywiać się zdrowo i zadbać przy tym o sylwetkę, powinny do codziennego jadłospisu włączyć produkty naturalne i nieprzetworzone, takie jak świeże owoce i warzywa, pełnoziarniste pieczywo oraz kasze, natomiast unikać wyrobów modyfikowanych i ulepszanych chemicznie. Opatrzenie żywności hasłami „lekki” czy „odtłuszczony” przez wielu producentów wykorzystywane jest tylko jako wabik na konsumentów. Produkty „light”, które stanowią np. odtłuszczoną wersje produktów pełnotłustych niekoniecznie muszą być złym produktem. Dotyczy to w szczególności np. serów pełnotłustych lub kanapkowych i ich wersji „light” o obniżonej zawartości tłuszczu, ale nie do drastycznej wartości 0%. Wtedy tego typu produkty włączane do codziennej diety będą wspomagać dietę niskotłuszczową i codzienną profilaktykę diety niskocholesterolowej opartej przede wszystkim na ograniczeniu tłuszczów pochodzenia zwierzęcego.

Komentarze