„Żadnych pojazdów, dzieci, psów... i Polaków” - właściciel łowiska powiesił ksenofobiczną tablicę
17:12 20/12/17 • 2124
Skandaliczny napis znalazł się przed jednym z łowisk w hrabstwie Oxfordshire w Wielkiej Brytanii. Przeciwko tablicy protestuje Polak mieszkający na Wyspach.
"Żadnych pojazdów, zakaz wstępu dla wędkarzy z Polski i bloku wschodniego, zakaz wstępu dla dzieci i psów" - taki ksenofobiczny napis znalazł się na bramie prywatnego łowiska w miejscowości Launton w hrabstwie Oxfordshire w Wielkiej Brytanii.

Mieszkający na wyspach Polak - wędkarz Rado Papiewski - postanowił przeciwko temu zaprotestować.

– Kiedy po raz pierwszy to zobaczyłem, pomyślałem o moim 10-letnim synu, który kocha wędkarstwo. Jak mam mu powiedzieć, że nie może tu łowić ryb, bo jego tata urodził się w Polsce? – przyznaje z żalem.

Polak zamierza pozwać właściciela łowiska z powodu dyskryminacji i rozpoczął zbiórkę crowdfundingową, która ma mu umożliwić podjęcie kroków prawnych przeciwko Field Farm.


Jeśli w sądzie Papiewski i dowiedzie swoich racji, łowisko będzie musiało nie tylko usunąć kontrowersyjną tablicę, ale także wypłacić stosowne odszkodowanie.

Billy Evans, właściciel łowiska, nie zareagował na dotychczasowe apele i nie chce usunąć napisu. Twierdzi, że zakaz wprowadził ze względu na kradzieże.

Komentarze

  • Nie dawno było głośno w PL o gościu który wywiesił transparent z takim oto tekstem: "Dom Polski – zakaz wstępu Żydom, komuchom oraz wszystkim złodziejom i zdrajcom Polski"

    Ten Anglik o którym mowa może jest jego dalszą rodziną?
  • Tylko że my nie jesteśmy w Polsce, a w kraju, gdzie za wrzucenie bekonu do meczetu idzie się siedzieć. W tym jednak przypadku policja nie chciała się sprawą zająć i chłop musiał zbierać kasę na "legal action".

    Ciekawe co by się działo, jakby na tabliczce było napisane "NO PAKISTANIS or other 3rd world countrymen".



    Edytowany przez amx o 04-01-2018 - 13:57.