1 mar 2017
5297
Dodany przez
Kobieta stanęła przed sądem za kradzież 20 funtów
23-latka przywłaszczyła sobie pieniądze znalezione na podłodze sklepu. Jak się okazało był to wielki błąd – kobieta została oskarżona o kradzież, a w jej życiorysie na zawsze widnieć już będzie informacja, że popełniła przestępstwo.
23-letnia Nicole Bailey, zauważyła leżący na podłodze sklepu „One Stop” w Stoke-on-Trent 20-funtowy banknot. Kobieta zapewne pomyślała, że spotkało ją szczęście i niewiele myśląc włożyła go do kieszeni.
Znalezione przez dziewczynę pieniądze należały do klienta sklepu, który wcześniej wybierał gotówkę z bankomatu znajdującego się w sklepie. Kiedy tylko zorientował się, że zgubił pieniądze, poprosił obsługę o pomoc. Jak się okazało, kamera monitoringu wychwyciła moment, w którym 23-latka podnosi i chowa banknot do kieszeni. W związku z tym, że dziewczyna była stałą klientką sklepu, szybko udało się ją zidentyfikować.
Policja zatrzymała dziewczynę, która początkowo nie przyznała się
do przywłaszczenia pieniędzy, lecz gdy zobaczyła nagranie z kamer monitoringu to zmieniła zdanie. Zgodnie z prawem Nicole została posądzona o kradzież i stanęła przed sądem.
Jako, że dziewczyna wcześniej nie miała problemów z prawem, sąd uznał, że jeśli w ciągu pół roku oskarżona nie powtórzy przestępczego procederu, to zostanie zwolniona od odpowiedzialności karnej. Niestety dziewczyna musi zapłacić 175 funtów opłat sądowych.
Znalezione przez dziewczynę pieniądze należały do klienta sklepu, który wcześniej wybierał gotówkę z bankomatu znajdującego się w sklepie. Kiedy tylko zorientował się, że zgubił pieniądze, poprosił obsługę o pomoc. Jak się okazało, kamera monitoringu wychwyciła moment, w którym 23-latka podnosi i chowa banknot do kieszeni. W związku z tym, że dziewczyna była stałą klientką sklepu, szybko udało się ją zidentyfikować.
Policja zatrzymała dziewczynę, która początkowo nie przyznała się
do przywłaszczenia pieniędzy, lecz gdy zobaczyła nagranie z kamer monitoringu to zmieniła zdanie. Zgodnie z prawem Nicole została posądzona o kradzież i stanęła przed sądem.
Jako, że dziewczyna wcześniej nie miała problemów z prawem, sąd uznał, że jeśli w ciągu pół roku oskarżona nie powtórzy przestępczego procederu, to zostanie zwolniona od odpowiedzialności karnej. Niestety dziewczyna musi zapłacić 175 funtów opłat sądowych.
Wiem, że to się wydaje może i dziwne, ale to, że coś leży na podłodze to nie znaczy od razu, że można sobie to wziąść bo to zależy na czyim terenie leży...
Przykład primarku często leżą tam na podłodze różne rzeczy i jakoś nikt sobie tego nie bierze to samo tyczy się chyba każdej rzeczy, która jest w sklepie na podłodze i nie jest nasza...
Sam pewnie też bym se te dwie dychy wziął... btw dzisiaj "znalazłem" 2zł na basenie w szatni w sumie to nie wiem, czy mi nie wypadły, czy nie kopnąłem już leżących na ziemi... nikogo poza mną nie było w szatni więc sobie je normalnie wziołem... :P
Jednak dobrze wiedzieć na przyszłość jak wygląda kwestia znalezionych pieniędzy zwłaszcza w sklepach itp...
Pozdrawiam
w smiesznych czasach zyjemy...do glowy by mi nie przyszlo ze bede miec sad znajdujac ok no nie 20 f a np 10 w sklepie...no kto by nie podniosl i schowal do kieszeni? to jest instynkt znalazlem biore...nic zlego przeciez...ciuchy to co innego. Podkreslam znalazlem <> ja mysle ze ten czas wszedobylskich kamer robi z ludzi przestepcow bardziej niz zwyklych ludzi. no i ten artykul...troche nagiete to choc w sumie nic mnie juz nie zdziwi ;)
Na zdrowy rozsądek: zatrzymuje Was ochrona sklepu, pyta się czy coś znaleźliśmy/wzięliśmy. Myślę że w ciągu tych paru minut nie zapomni się o 20 funtach.
Jest jeszcze opcja, że ten co zgubił miał coś z głową. Nawet gdybym w sklepie był takim zgłaszającym zgubienie kasy, to bym nie wysyłał sprawy do sądu. Chyba większość z nas tak ma czy jestem inny?
Pozdrawiam ;)
Pozdrawiam :)