28 mar 2014
10897
Dodany przez
Od północy małżeństwa tej samej płci będą legalne w Anglii i Walii
Pierwsze małżeństwa zawarte między osobami tej samej płci odbędą się krótko po północy, kiedy to zacznie obowiązywać nowe prawo.
Małżeństwo dwóch osób tej samej płci zostało zalegalizowane w Anglii i Walii w lipcu zeszłego roku pomimo sprzeciwu wielu grup religijnych i członków Partii Konserwatywnej. Nowe prawo wejdzie w życie dzisiaj o północy, krótko potem zawarte zostaną pierwsze małżeństwa między osobami tej samej płci.
W Szkocji trwa debata nad wprowadzeniem podobnego prawa. Natomiast Irlandia Północna nie planuje takich zmian prawnych.
Źródło: BBC News
Photo credit: Jeff Belmonte / Foter / CC BY
W Szkocji trwa debata nad wprowadzeniem podobnego prawa. Natomiast Irlandia Północna nie planuje takich zmian prawnych.
Źródło: BBC News
Photo credit: Jeff Belmonte / Foter / CC BY
Powiedział zdrowy...
Edytowany przez arahja o 29-03-2014 - 10:32.
Jedna sprawa to mieć własne zdanie - inna to robić z siebie publicznie debila (oczywiście chowając się za internetową anonimowością) - bo rozumiem nie podpisałbyś się imieniem i nazwiskiem pod postulatem wymordowania tysięcy ludzi? to tylko takie gówniarskie internetowe brzęczenie co?
Wyda Ci się to paradoksalne, ale człowiek traci wiarę w ewolucję słuchając nie homoseksualistów, ale właśnie niektórych ich przeciwników.
Po pierwsze zaczynając dyskusję deklarują oni, że są homoseksualistami, czyli ujawniają to, co robią w łóżku, a następnie każdą odpowiedź w tej dyskusji kwitują pytaniem "a co cię obchodzi, co my robimy w łóżku?".
Po drugie ukrywają oni fakt, że niektórzy homoseksualiści z własnej woli podejmują leczenie, często zakończone sukcesem.
Po trzecie nie tolerują grupy ludzi, którzy choćby zauważają powyższy fakt wyleczeń z homoseksualizmu, natomiast sami ich postawę nazywają "homofobią" i uważają, że powinna być leczona i/lub penalizowana.
Czyli: zabraniają jednej grupie uważać jakiegoś zachowania (homoseksualizmu) za chorobę, a samym sobie przyznają prawo do określenia jakiegoś zachowania ("homofobii"), jako choroby.
Po za tym "homofobia" jest być może naturalnym odruchem pozwalającym na przetrwanie gatunku. Czy wolno tak myśleć, czy jest to już "myślozbrodnia"?