11 sie 2015
5784
Dodany przez
PolishBlood - zamiast strajkować oddaj krew!
Organizatorzy akcji PolishBlood zachęcają by zamiast wychodzić na ulice, 20 sierpnia oddać krew.
Jak już wcześniej pisaliśmy, część Polaków na Wyspach planuje 20 sierpnia wziąć udział w strajku by zamanifestować swoją niechęć wobec dyskryminacji Polaków. Pomysł ten spotkał się z mieszanym przyjęciem zarówno ze strony Polaków jak i Brytyjczyków. Część polskich organizacji, w tym British Poles, postanowiła zorganizować pozytywny protest polegający na masowym oddawaniu krwi do brytyjskich szpitali.
Na stronie wydarzenia na Facebooku znajdziemy taki komentarz do ostatnich wydarzeń:
"Jeszcze nie czas by organizować strajk
Od kilku tygodni w polonijnych i brytyjskich mediach mogliśmy czytać dyskusje i dywagacje nad tym co by się stało, gdyby 20 sierpnia Polacy w Wielkiej Brytanii nie poszli do pracy. Powody ku temu podawane to rosnąca dyskryminacja Polaków i chęć uświadomienia Brytyjczykom, że bez Polaków gospodarka tego kraju mogłaby stanąć. Pobudki powodujące chęć protestu są szczytne i zrozumiałe, bo faktycznie w różnych częściach Wielkiej Brytanii można spotkać się z przypadkami dyskryminacji Polaków.
Musimy się jednak zastanowić nad sensem organizowania strajku w najbliższym czasie. Strajk prawie milionowej społeczności to potężna broń, która mogłaby sparaliżować gospodarkę tego kraju. To ostateczność, do której przymuszeni wcale nie jesteśmy. Gdy kilkadziesiąt polonijnych środowisk organizowało w lutym 2014 protest przeciwko dyskryminacji Polaków pod Downing Street, powody były konkretne i bezpośrednie – pobicie polskiego motocyklisty za polską flagę na jego kasku oraz nieprzyjemne wypowiedzi brytyjskich polityków wobec Polaków. Manifestacja, nie strajk, przyniosła korzyści – antypolonizm w brytyjskich mediach się zmniejszył. Tytaniczna praca wielu polskich stworzyszeń i organizacji, spotkania z brytyjskimi politykami, działania charytatywne, pozytywne artykuły w brytyjskiej prasie, przykładni polscy pracownicy i studenci – to wszystko buduje od wielu lat dobry wizerunek Polaka na Wyspach. Jako mniejszość mamy tutaj jedną z lepszych opinii, najwyższy procent zatrudnionych, nie braliśmy udziału w żadnych zamieszkach, szanujemy brytyjskie prawo i kulturę. Taką opinię buduje się długo, a nieprzemyślanymi decyzjami bardzo łatwo można się jej pozbyć.
Sama idea udowodnienia Brytyjczykom, że bez Polaków państwo miałoby problemy – jest słuszna. Temat takiego strajku w przyszłości być może można podnosić. Ale jeśli już mielibyśmy coś takiego organizować to należałoby włączyć do działania wszystkie polonijne organizacje i Polaków w związkach zawodowych. Strajk 20 sierpnia nie jest na to przygotowany, nie ma nawet wyłonionego ciała organizacyjnego. Nie ma też konkretnych powodów do organizowania go akurat teraz – sytuacja Polaków w Wielkiej Brytanii uległa znacznej poprawie. Taki strajk mógłby przynieść wręcz odwrotne skutki – zaangażowani w niego Polacy zdenerwowaliby się, że tak niewielka liczba ich rodaków włączyła się do akcji i nie będą już chętni działać w przyszłości. Brytyjczycy natomiast zobaczyliby, że nie potrafiliśmy się skutecznie zorganizować.
Proponujemy więc alternatywną akcję 20 sierpnia:
Masowe oddawanie krwi przez Polaków w Wielkiej Brytanii
Każdy Polak na Wyspach będzie mógł zwolnić się na dwie lub trzy godziny w celu oddania krwi w najbliższej placówce (wskazanie o niewykonywanie bardzo ciężkiej pracy po oddaniu krwi). Pokażemy się dzięki temu znów jako honorowa grupa, która pomaga innym w potrzebie. Mogliśmy strajkować, a oddaliśmy krew. Wyślemy ten sam sygnał, a w znacznie bardziej pozytywny sposób. Udowodnimy wszystkim po raz kolejny, że nie warto narzekać na Polaków. To będzie kolejny ważny krok w umacnianiu brytyjsko-polskich relacji."
Do akcji odniosło się także NHS, które podkreśla, że aby móc oddać krew trzeba się wcześniej zarejestrować:
Na stronie wydarzenia na Facebooku znajdziemy taki komentarz do ostatnich wydarzeń:
"Jeszcze nie czas by organizować strajk
Od kilku tygodni w polonijnych i brytyjskich mediach mogliśmy czytać dyskusje i dywagacje nad tym co by się stało, gdyby 20 sierpnia Polacy w Wielkiej Brytanii nie poszli do pracy. Powody ku temu podawane to rosnąca dyskryminacja Polaków i chęć uświadomienia Brytyjczykom, że bez Polaków gospodarka tego kraju mogłaby stanąć. Pobudki powodujące chęć protestu są szczytne i zrozumiałe, bo faktycznie w różnych częściach Wielkiej Brytanii można spotkać się z przypadkami dyskryminacji Polaków.
Musimy się jednak zastanowić nad sensem organizowania strajku w najbliższym czasie. Strajk prawie milionowej społeczności to potężna broń, która mogłaby sparaliżować gospodarkę tego kraju. To ostateczność, do której przymuszeni wcale nie jesteśmy. Gdy kilkadziesiąt polonijnych środowisk organizowało w lutym 2014 protest przeciwko dyskryminacji Polaków pod Downing Street, powody były konkretne i bezpośrednie – pobicie polskiego motocyklisty za polską flagę na jego kasku oraz nieprzyjemne wypowiedzi brytyjskich polityków wobec Polaków. Manifestacja, nie strajk, przyniosła korzyści – antypolonizm w brytyjskich mediach się zmniejszył. Tytaniczna praca wielu polskich stworzyszeń i organizacji, spotkania z brytyjskimi politykami, działania charytatywne, pozytywne artykuły w brytyjskiej prasie, przykładni polscy pracownicy i studenci – to wszystko buduje od wielu lat dobry wizerunek Polaka na Wyspach. Jako mniejszość mamy tutaj jedną z lepszych opinii, najwyższy procent zatrudnionych, nie braliśmy udziału w żadnych zamieszkach, szanujemy brytyjskie prawo i kulturę. Taką opinię buduje się długo, a nieprzemyślanymi decyzjami bardzo łatwo można się jej pozbyć.
Sama idea udowodnienia Brytyjczykom, że bez Polaków państwo miałoby problemy – jest słuszna. Temat takiego strajku w przyszłości być może można podnosić. Ale jeśli już mielibyśmy coś takiego organizować to należałoby włączyć do działania wszystkie polonijne organizacje i Polaków w związkach zawodowych. Strajk 20 sierpnia nie jest na to przygotowany, nie ma nawet wyłonionego ciała organizacyjnego. Nie ma też konkretnych powodów do organizowania go akurat teraz – sytuacja Polaków w Wielkiej Brytanii uległa znacznej poprawie. Taki strajk mógłby przynieść wręcz odwrotne skutki – zaangażowani w niego Polacy zdenerwowaliby się, że tak niewielka liczba ich rodaków włączyła się do akcji i nie będą już chętni działać w przyszłości. Brytyjczycy natomiast zobaczyliby, że nie potrafiliśmy się skutecznie zorganizować.
Proponujemy więc alternatywną akcję 20 sierpnia:
Masowe oddawanie krwi przez Polaków w Wielkiej Brytanii
Każdy Polak na Wyspach będzie mógł zwolnić się na dwie lub trzy godziny w celu oddania krwi w najbliższej placówce (wskazanie o niewykonywanie bardzo ciężkiej pracy po oddaniu krwi). Pokażemy się dzięki temu znów jako honorowa grupa, która pomaga innym w potrzebie. Mogliśmy strajkować, a oddaliśmy krew. Wyślemy ten sam sygnał, a w znacznie bardziej pozytywny sposób. Udowodnimy wszystkim po raz kolejny, że nie warto narzekać na Polaków. To będzie kolejny ważny krok w umacnianiu brytyjsko-polskich relacji."
Do akcji odniosło się także NHS, które podkreśla, że aby móc oddać krew trzeba się wcześniej zarejestrować:
Supporting #polishblood? You need to register and make an appointment to donate blood. Visit http://t.co/0spksv15MQ for info and bookings
— GiveBlood NHS (@GiveBloodNHS) August 11, 2015
Jako mniejszość mamy tutaj jedną z lepszych opinii, najwyższy procent zatrudnionych, nie braliśmy udziału w żadnych zamieszkach, szanujemy brytyjskie prawo i kulturę. Taką opinię buduje się długo, a nieprzemyślanymi decyzjami bardzo łatwo można się jej pozbyć.>>>>
otoz to...
co do oddania krwi , slusznY i b zachecajacy pomysl by zwrocic na siebie uwage W POZYTYWNY SPOSOB. Aczkolwiek ja nie bede brac udzialu w zadnej z obu akcji, znam swoj teren tu i udowadniac nic nie potrzebuje, w inny bowiem sposob wspieram budowanie dobrej opinii Polaka za granica .;)
pozdrawiam.
Edytowany przez bella.* o 12-08-2015 - 11:00.